DANIŁOWSKI Gustaw - BANDYCI z Polskiej Partji Socjalistycznej. Lwów 1924. Ludowa Spółdzielnia Towarzystwa Wydawniczego.
Format:12x19cm. Stron:192. Półpłócienna oprawa introligatorska, pieczątka biblioteczna.
Spis treści: Stefan Okrzeja. Henryk Władysław Baron. Józef Mirecki. Zamach na Skałłona. Wrażenia więzienne.
Fragment:"... Istotnie wszystko zależy od składu osobistego oddziału, pełniącego wartę. Różnice pod tym względem są ogromne nie tylko w poszczególnych pułkach, ale nawet w poszczególnych „wzwodach" jednego i tego samego pułku. Jedne zmiany zachowują w stosunku do więźniów życzliwą neutralność, inne znów pastwią się i dokuczają tak dotkliwie, że dwanaście godzin ich pobytu wydaje się nieskończoną katuszą. Złośliwa warta bije, wymyśla bez żadnego powodu, nie wypuszcza do ustępu, przez kraty kłuje bagnetem, za lada powodem grozi strzelaniem, do którego często bywa upoważniona przez dyżurnych głośno i otwarcie. Za „szum", hałas, wobec którego „bronią działać wolno, uważa się często proszenie do ustępu, lub wzajemna rozmowa i w tych wypadkach kilkuset ludzi w przeciągu dwunastu godzin milezy lub porozumiewa się szeptem. W pamięci więźniów fortu Aleksieja wyżłobił niezatarty ślad dzień z dziewiętnastego na dwudziesty listopada, gdy przybyła na wartę tak zwana "uczelnaja komanda", to jest żołnierze wybrani na podoficerów. Był to dzień istotnie piekielny, bezprzykładny. Kamerę w ciągu doby rewidowano siedem razy, bijąc przytem kolbami i kopiąc na prawo i lewo. Określano czas na wypróżnianie się. Przy myciu wydzielano wodę, przeznaczając kubek na dwóch ludzi. Szykanowano i dręczono w tak straszny sposób, że następna warta, słuchając, co się działo, wyraziła swoje oburzenie...".